Trzecia edycja półmaratonu poznańskiego pokazała, że bieganie w Polsce stało się z całą pewnością modne. Ponad 2500 biegaczy na starcie robi wrażenie a to dopiero początek prawdziwego boomu. Samotny bieg przez kilkanaście kilometrów i przeciwny wiatr wprawdzie zaważyły o wyniku końcowym (drugi z najlepszych w życiu) ale cel ambitny czyli pięćdziesiątka został osiągnięty co dostarczyło wiele radości. 55 miejsce wśród 2471 osób, które ukończyły to najlepsze miejsce z dotychczas uzyskanych przy tak dużej frekwencji. Do tego 10 miejsce wśród Poznaniaków. Szkoda, że maraton w Dębnie na którym planowałem atak na życiówkę został odwołany ale czasami siła wyższa wpływa także na organizatorów. Dlatego najbliższe 3 tygodnie po których zakończę pierwszą część sezonu przebiegać będą na podtrzymaniu formy i wykorzystaniu jej na najbliższych 2 biegach. Jak wiadomo maratończyk przygotowuje się wiele miesięcy na ten jeden konkretny dzień w którym ma nastąpić eksplozja formy... tym razem ja i około 1000 biegaczy muszą pozmieniać plany startowe...
Na tą edycję miałem dwa cele: pobiec poniżej 1:20 i znaleźć się w pierwszej pięćdziesiątce - co przy tak dużej frekwencji było planem bardzo ambitnym. Aby uzyskać cel czasowy sprzyjać musi wiele warunków m.in. dyspozycja dnia, trasa i pogoda. Trasa półmaratonu jest płaska i szybka, pozostawała zatem kwestia taktyki aby uchronić się przed przeciwnym wiatrem. Praktycznie od 7 kilometra wytworzyły się dwie bardzo zróżnicowane grupy. Szybsza biegła na 1:17, wolniejsza na 1:24. Oznaczało to zatem samotny bieg przez kilkanaście kilometrów. Mimo tego jeszcze do 15 kilometra utrzymywalem mocne tempo (5km - 18:35, 10km - 37:32, 15km - 57:05) Dalszy odcinek z podbiegiem i przeciwnym wiatrem a także wcześniejszy samotny bieg spowodowały spadek tempa i w efekcie 1:21:56 co jest moim drugim życiowym czasem. Drugi cel, który został osiągniety i jak na tak dużą frekwencję jest moim najlepszym miejscem to 55 miejsce wśród 2471 osób.To dobra prognoza przed maratonem w Dębnie jednak jak już dzisiaj wiadomo z powodu katastrofy lotniczej rządowego samolotu i ogłoszenia żałoby narodowej został on odwołany.
Dębno miało być zakończeniem pierwszej części sezonu, jednak obecnie wszystkie terminy biegów zostały poprzekładane i najbliższe 3 tygodnie po których zakończę pierwszą część sezonu będą z tzw marszu..
| < Poprzednia | Następna > |
|---|























